Stanowisko Koalicji Ratujmy Rzeki w sprawie projektu Ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy

Kategoria: Aktualności wtorek, 22, wrzesień 2020 Koalicja Ratujmy Rzeki E-mail

Koalicja Ratujmy Rzeki stanowczo sprzeciwia się dalszemu procedowaniu projektu Ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy. Projekt, przedstawiany opinii publicznej jako służący usprawnieniu inwestycji łagodzących skutki suszy, w rzeczywistości dotyczy grupy przedsięwzięć hydrotechnicznych, które z łagodzeniem skutków suszy nie mają nic wspólnego. Jednocześnie w imię „usprawnienia” procesu inwestycyjnego radykalnie ogranicza prawne możliwości udziału społeczeństwa w tym procesie i uniemożliwia rzetelną ocenę oddziaływania „antysuszowych” przedsięwzięć na środowisko. Ponadto zwalnia takie przedsięwzięcia z konieczności przestrzegania niektórych przepisów ochrony środowiska i praw właścicielskich oraz głęboko ingeruje w uprawnienia samorządów.

Susza KRR


Wbrew deklaracjom autorów projektu, nie wprowadza on kompleksowych rozwiązań problemu suszy, a jedynie upraszcza procedury inwestycyjne dla określonych inwestycji dotyczących urządzeń wodnych, w szczególności wymienionych w uzasadnieniu zbiorników retencyjnych w Niepołomicach na rzece Wiśle, w Ścinawie i Lubiążu na rzece Odrze oraz w Piszu na rzece Pisa. Wszystkie te inwestycje są planowane od wielu lat jako działania, które mają ułatwić żeglugę. Administracja wodna stara się znaleźć dla nich dodatkowe uzasadnienie, albo wręcz stara się całkowicie zamaskować prawdziwe intencje, dopisując te inwestycje do wszystkich kolejnych programów; programu retencji, programu przeciwdziałania powodzi, programu przeciwdziałania suszy i zapewne w przyszłości również do innych programów. Jest to jednak działanie w złej wierze, twierdzenia o rzekomo pozytywnym wpływie tych inwestycji na krajowy bilans wodny nie odpowiadają prawdzie.
Projekt, wbrew deklaracjom w uzasadnieniu, nie odnosi się w ogóle do działań, które mogłyby realnie przyczynić się do złagodzenia skutków suszy. Takie działania to przede wszystkim tworzenie i odtwarzanie naturalnej retencji glebowej, dolinowej i krajobrazowej, w tym renaturyzacja rzek i ich dolin (przywracane meandrujących koryt, odtwarzanie starorzeczy i oczek śródpolnych), restytucja osuszonych mokradeł, odtwarzanie terenów zalewowych, działania zwiększające potencjał retencji na terenach leśnych i rolnych, tworzenie bagiennych stref buforowych wzdłuż rzek, potoków, jezior i terenów podmokłych. Te działania, w odróżnieniu od budowli hydrotechnicznych na rzekach, mogą realnie złagodzić skutki suszy w stopniu odczuwalnym przez obywateli.
Jako Koalicja Ratujmy Rzeki zwracaliśmy na to uwagę przy licznych okazjach, również podczas konsultacji w ramach projektu stopsuszy.pl.
Zarazem projekt specustawy jest atakiem na procedury i przepisy prawa służące ochronie środowiska i realizacji prawa obywateli do informacji i udziału w postępowaniach dotyczących środowiska. Są one w projekcie określane jako „przeszkody”(!). Sugeruje to, że intencją projektodawcy jest umożliwienie realizacji przedsięwzięć naruszających wymogi ochrony przyrody bądź budzących społeczny sprzeciw.
Projekt zakłada prymat zapisów specustawy nad Ustawą o ochronie przyrody i znacząco ułatwia ingerencje w chronionych obszarach, między innymi dopuszczając budowę urządzeń wodnych na terenie rezerwatów przyrody (Art. 44). Drastycznie skraca również procedurę oceny oddziaływania na środowisko, wymagając przeprowadzenia jej w ciągu 45 dni, co uniemożliwi rzetelnie przeprowadzanie takich ocen i z dużym prawdopodobieństwem będzie skutkować dopuszczeniem do realizacji projektów szkodliwych dla środowiska (Art. 18 ust. 2). Jednocześnie zapisy projektu ograniczają organizacjom ekologicznym możliwość udziału w postępowaniach dotyczących wydania zgody na realizację inwestycji (Art. 5 ust. 4), zaskarżania decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji do sądu (Art. 12 ust. 1), uzyskania wstrzymania jej wykonalności (Art. 32 ust. 1 i 4 Art. 33 ust. 1) oraz uzyskania uchylenia decyzji przez sądy administracyjne (art. 32 ust. 6, Art. 34 ust. 1 i 2). Zwalniają także inwestora z konieczności zmiany decyzji środowiskowej lub uzyskania nowej decyzji środowiskowej w przypadku nawet daleko idących zmian w decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji. Oznacza to, że inwestor będzie mógł np. znacząco poszerzyć zakres czy skalę inwestycji bez konieczności zbadania wpływu zmiany na środowisko (Art. 46 pkt 3 lit. b). Zapis ten otwiera drogę do obchodzenia przepisów prawa dotyczących ocen oddziaływania na środowisko.
Tak sformułowane przepisy otworzą drogę do szybkiej realizacji inwestycji o nie do końca rozpoznanym wpływie na środowisko lub szkodliwych dla środowiska, bez możliwości ich zakwestionowania i wstrzymania przez organizacje społeczne. Jest to sprzeczne z Konwencją z Aarhus oraz dyrektywą 2011/92/UE w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko. Wynika z całkowicie błędnego założenia autorów projektu, że konsultacje są złośliwym utrudnianiem życia inwestorowi, gdy w rzeczywistości są działaniem, które ma zmniejszyć ryzyko pominięcia ważnych aspektów sprawy i przez to - podejmowania błędnych decyzji.
Nie przynosząc żadnych korzyści w obszarze łagodzenia skutków suszy, o czym piszemy powyżej, przedsięwzięcia takie z dużym prawdopodobieństwem spowodują zatem dalsze pogorszenie stanu środowiska, w tym w szczególności stanu wód. Umożliwią bowiem np. regulacje rzek i inne przedsięwzięcia hydrotechniczne, jednocześnie zdejmując z inwestorów mechanizmy kontroli i weryfikacji wpływu na środowisko, czy choćby obowiązek wykazania, że podejmowane przedsięwzięcie faktycznie łagodzi skutki suszy. W ten sposób specustawa oddali osiągnięcie przez Polskę celów Ramowej Dyrektywy Wodnej.
Projekt specustawy ingeruje głęboko w uprawnienia samorządów, wyłączając ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (art.13 ust. 1 pkt 1), pozbawiając gminy prawa do podejmowania uchwał w sprawie przyjęcia studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego w stosunku do nieruchomości, które objęte są postępowaniem w sprawie „decyzji antysuszowej” (art. 8 ust. 4 pkt 2 tir. d) oraz wiążąc organy odpowiedzialne za sporządzanie studium i miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego tymi decyzjami (art. 13 ust. 2).
Wyłączając stosowanie szeregu aktów prawnych i pozbawiając głosu samorządy i inne organy oraz organizacje społeczne, specustawa nadaje Państwowemu Gospodarstwu Wodnemu Wody Polskie nieproporcjonalnie szerokie uprawnienia, nie gwarantując osiągnięcia korzyści społecznych w obszarze łagodzenia skutków suszy.

Odsłony: 406